W piątek (10 września), na krajowej „trójce” w Radomierzu (powiat karkonoski), patrol ITD zatrzymał do rutynowej kontroli zestaw należący do polskiej firmy transportowej. Kierowca wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy.
Inspektorzy ujawnili, że kierowca prowadził ciężarówkę bez zalogowanej karty w tachografie. Kierowca nie rejestrował swojego czasu pracy, ponieważ – jak sam stwierdził – gdyby jechał na karcie, to zabrakłoby mu czasu na powrót do domu. Kontrola zapisów z karty i tachografu ujawniła, że kontrolowany szofer przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 10 godz. i 22 min. Najdłuższy jego odpoczynek wynosił zaledwie 2 godz. i 44 min.
Jak się okazało czas pracy kierowcy nie był jedyną nieprawidłowością. Sporo do życzenia pozostawiał również stan techniczny naczepy. Jedna z opon na drugiej osi miejscami nie miała już bieżnika. Oprócz tego z pojazdu wyciekały płyny eksploatacyjne.
Kontrola zakończyła się dla kierowcy mandatami i zakazem dalszej jazdy do momentu odebrania właściwego odpoczynku dobowego. Właściciel naczepy pożegnał się tymczasowo z jej dowodem rejestracyjnym. Za naruszenia kara pieniężna grozi przewoźnikowi oraz zarządzającemu transportem w firmie. Wobec nich wszczęto postępowania administracyjne.






